

Concordia Elbląg przegrała w meczu na szczycie ze Stomile Olsztyn na swoim boisku 0:3 (0:2). Goście od początku dyktowali warunki i dobrze czuli się na boisku przy ul. Krakusa. Błędy gospodarzy sprawiły, że walka o pierwsze miejsce w tabeli i awans będzie bardziej wyrównana.
Gospodarze zagrali bez nowych zawodników: Adiela i Ivanei Brito, za to z Szymonem Plesiewiczem na ławce. W składzie gości od początku Szymon Masiak.
Słoniki nieźle weszły w ten mecz. Najpierw przebitka na skrzydle i Aleks Łęcki blisko bramki. Strzał z ostrego kąta i Mateusz Jońca wybił z linii! W 15 minucie po dograniu w pole karne, Łukasz Makarski strzelił z szesnastki, ale wprost w golkipera.
To były jedyne poważne sytuacje elblążan. Później Stomil wyprowadził dwa ciosy. W 20 minucie Paweł Rogoz nie wybił piłki, Riku Iwamoto to wykorzystał i zagrał do Masiaka, ten wślizgiem do Wójcika i 0:1. Po chwili kontra gości i Masiak wykończył ją, będąc niepilnowany przed bramką.
Concordia nie była w stanie zagrozić zbytnio rywalom. Na domiar złego w 68 minucie piąstkowanie Kacpra Więsika i piłka spadła pod nogi Przemysława Klugiera. Ten przelobował wszystkich i futbolówka wpadła do pustej siatki.
To był zdecydowanie najsłabszy mecz elblążan w tym sezonie Superscore IV Ligi. Concordia jest teraz na 2 miejscu w tabeli, ale ma mecz rozegrany mniej. Na trybunach pojawiła się spora grupa kibiców, natomiast z Olsztyna przyjechała grupa około 120 osób.
Nadal wszystko w naszych nogach.
Komentarze trenerów (źródło: stomilolsztyn.pl)
Marcin Szweda, trener Concordii:
- Był to mecz walki. Po tej zimie boisko nie było najlepsze. Murawa jest fatalna i ciężko grać. Zabrakło charakteru w pierwszej połowie. Dwa błędy, jak dobrze pamiętam, dwa kontrataki i Szymon Masiak dobrze utrzymał się przy piłce. Przy jednym golu asystował, drugiego zdobył. Mieliśmy dwie dogodne sytuacje na 1:0. My nie wykorzystaliśmy, Stomil tak i to ułożyło mecz. Przy stanie 2:0 dla Stomilu wierzyliśmy, że zdobędziemy bramkę kontaktową. Tymczasem błąd bramkarza. Zdarza się i tyle.
Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- Zespół od samego początku spotkania realizował nakreślony plan. Wzięliśmy pod uwagę warunki, w których będziemy grać. Plan wypalił. Wielkie gratulacje dla chłopaków, bo walka o drugą piłkę, granie dłuższym podaniem nie leży często w naturze zawodników, którzy potrafią grać. Wiedzieliśmy, że w spotkaniu przyniesie oczekiwany skutek.
Concordia Elbląg – Stomil Olsztyn 0:3 (0:2)
Wójcik 20’, Masiak 26’, Klugier 68’
Concordia Elbląg: Więsik – Filipczyk (53’ Tomczuk), Kaczorowski, Rogoz, Szpucha, Danowski, Stolarowicz (67’ Drewek), Bukacki, Makarski (82’ Cenkner), Łęcki (66’ Plesiewicz), Augusto oraz Lipowski




M
Redakcja serwisu zulawy.com nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.
Regulamin komentowania artykułów w serwisie zulawy.com
W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie zulawy.com wprowadza się niniejszy Regulamin.
Copyright © 2014-2026 zulawy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone.