- Edukacja zdrowotna nieobowiązkowa, edukacja obywatelska - świetnie przygotowany przedmiot - oraz zmienione podstawy programowe z WF, żeby się nie dublowały treści z edukacji zdrowotnej i żeby młodzież chciała się ruszać – takie zmiany zapowiada w Radiu ZET Barbara Nowacka.
Co jeszcze się zmieni? - Część zajęć – i to będą rekomendacje, bo sama podstawa to jedno, gdzie powoli będą wprowadzane konkretne umiejętności, które młody człowiek musi mieć - w rekomendacjach jest zapowiedź, żeby jak najwięcej zajęć było na świeżym powietrzu – zapowiada minister edukacji narodowej. Zimą też? Szefowa MEN odpowiada, że ona np. biega, również w zimie i dodaje: - Pamiętacie, jak za dzieciaka wychodziliśmy bawić się w śniegu? - Wszyscy mówią, spójrzcie na Skandynawię, fiński model szkoły, Estonia jak wspaniale – tam dzieci wychodzą regularnie na zewnątrz – zaznacza Gość Radia ZET. Minister zapowiada, że „nauczyciele będą decydować i będą konsultować z rodzicami te działania, natomiast im więcej wyjścia na zewnątrz, tym lepiej". Barbara Nowacka zapowiada również, że będzie różnorodność sportów. - Nie może być tak, że klasa gra 3 lata w siatkówkę i nikt tego nie lubi. Wszystko możliwe, dyscypliny indywidualne i ruch – mówi szefowa MEN.
Od 2025 roku wchodzą 2 nowe przedmioty – edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna. - Edukacja obywatelska zastępuje HIT. To zupełnie inny sposób przygotowania przedmiotu i zapowiedź tego, co będzie po 2026 roku – mówi Barbara Nowacka. Minister podkreśla, że wspólnie z Instytutem Badań Edukacyjnych przygotowuje „reformę, która ma spełnić oczekiwania, żeby polska szkoła uczyła wreszcie praktycznie, uczyła kompetencji na najwyższym poziomie wiedzy, dając młodym narzędzia do XXI wieku".
Rok z nieobowiązkowymi pracami domowy. Co dalej? „Czeka nas wsparcie nauczycieli"
- Czy nieobowiązkowe prace domowe zdały egzamin? – pyta Bogdan Rymanowski, rok po wprowadzeniu tego rozwiązania.
- W dużej mierze tak, młodzież ma więcej czasu, ale czeka nas wsparcie nauczycieli, żeby wiedzieli, że mogą być zadawane, ale nie powinny być oceniane – odpowiada minister edukacji.
Tylko 19 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że nieobowiązkowe prace domowe zdały egzamin.
Barbara Nowacka dodaje: - Gdybyśmy tego nie wprowadzili, to zapewniam, że w pierwszym szeregu stałby pan Czarnek i krzyczał „dlaczego nie wprowadziliście, dzieci są przeciążone". - Proszę mi powiedzieć, gdzie tu jest uczciwość, że dzieciak, którego rodzice mieli więcej czasu albo wysyłali na korepetycje miał znacznie lepsze oceny, bo nadrabiał pracami domowymi niewiele umiejąc, a ktoś, kogo rodzice ciężko pracowali, nie mieli czasu, żeby porobić z dziećmi tę pracę, wiedzieli, że dziecko dostanie słabszą ocenę, co później rzutuje na to, jak ten dzieciak sam siebie postrzega – tłumaczy Gość Radia ZET.
„Robimy ewaluację. We wrześniu wyniki"
Pytana o badania, że 80 proc. dyrektorów chce przywrócenia obowiązkowych prac, Barbara Nowacka komentuje: - Patrzę z pełną pokorą, bo musimy jeszcze wesprzeć nauczycieli w tym, żeby zobaczyli, jakie mają narzędzia, by prace domowe funkcjonowały jako nieobowiązkowe i nieoceniane. - Robimy ewaluację. We wrześniu będą jej wyniki – zapowiada szefowa MEN.
Barbara Nowacka zwraca się do „koleżeństwa z Lewicy": Gdyby bardziej koncentrowało się na tym, żeby robić tak samo dobrą kampanię, jak czarny PR
- Czy pani lewicowe serce nie pękło, kiedy głosowała pani za obniżeniem składki zdrowotnej? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Pękłoby, gdyby nie moja rozmowa z ministrą Leszczyną, a jej rozmowa z ministrem finansów, kiedy zagwarantował, że zmiana, która wspiera przedsiębiorców, że w żaden sposób nie dotknie to NFZ i pacjentów – komentuje Gość Radia ZET Barbara Nowacka. - Jestem zdumiona działaniami wszystkich koleżanek i kolegów w Lewicy, bo uważamy, że to działanie wokółwyborcze – tak z kolei minister komentuje sprzeciw koalicjanta. - Gdyby koleżeństwo na Lewicy bardziej koncentrowało się na tym, żeby tak samo dobrą kampanię, jak czarny PR wokół tej zmiany, prowadzić wokół swoich kandydatów, to może bylibyśmy w innej rzeczywistości – mówi polityk.
Nowacka: Trzaskowski był bardzo zadowolony
Pytana o przeszkolenie wojskowe, szefowa MEN odpowiada, że bardzo chciałaby się wybrać. - Rafał Trzaskowski opowiadał o tym, jak przebiegało, był bardzo zadowolony. Wiele rzeczy można sobie przypomnieć – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem minister absolutnie trzeba zmienić to, „w jaki sposób dzisiejsza edukacja dla bezpieczeństwa jest realizowana, by młodzież miała więcej umiejętności, a mniej teorii, z której nic nie wynika". - Sądzi pani, że będzie nowe hasło w kampanii „Za Bążurem panny sznurem"? – pyta prowadzący. - Bardzo ciekawe pytanie... Są tłumy kobiet, chętnych wspierać, bo też widzą, dlaczego Rafał Trzaskowski jest tym kandydatem, które zadba o prawa kobiet – komentuje minister Nowacka.
Co z „godzinami czarnkowymi"? - Mam bardzo duże wątpliwości, [miałam – red.] długą rozmowę z Rafałem Trzaskowskim na temat godzin czarnkowych, natomiast to, co wydarzyło się w ramach SN, zadaje duży znak zapytania i wielką pracę przed MEN, związkami zawodowymi, w jaki sposób powinna funkcjonować dziś Karta Nauczyciela i jak powinny być liczone godziny – mówi szefowa MEN.
Szefowa MEN o nieobecnościach w szkole: Trwa dyskusja czy 75 proc. czy 80 proc. musi być usprawiedliwionych
Co z zakazem wyjazdów w trakcie roku szkolnego? - W Polsce przepisy są dziś takie, że uczeń może mieć 50 proc. wagarów – nieusprawiedliwionych nieobecności. To ewenement na skalę światową – odpowiada Barbara Nowacka, w internetowej części programu Gość Radia ZET. Minister dodaje również: - Zleciłam prace, by nieusprawiedliwionych nieobecności mogło być znacznie mniej. Ile dokładnie? - Trwa dyskusja, czy 75 proc. czy 80 proc. musi być usprawiedliwionych. To jest również usprawiedliwienie od rodzica – mówi szefowa MEN podkreślają, że nie dotyczy to zwolnień lekarskich. Minister Nowacka zwraca się również do rodziców: - Namawiałabym, by zastanawiali się, na ile wyrwa tygodniowa czy dwutygodniowa jest zdrowa dla dziecka.
Minister o reformie edukacji: Ewolucja, to, na co chyba wszyscy czekaliśmy
- Przygotowaliśmy formatkę do przygotowania podstaw programowych, co oznacza inny sposób tworzenia tego dokumentu. Cała filozofia położona jest na to, by uczeń dostawał jak najwięcej umiejętności praktycznych – mówi Barbara Nowacka, pytana o całościową reformę edukacji. Minister wylicza, że chodzi o to, by uczeń np. nauczył się wypełniać deklarację podatkową czy złożył budżet partycypacyjny. - W edukacji zdrowotnej – większy nacisk na zdobywanie kompetencji, umiejętności, komunikowanie się, uzyskiwanie wiedzy praktycznej. Nie przeczytaj, jaka jest zdrowa dieta, ale skomponuj ją i zaproponuj rodzinie – dodaje Gość Radia ZET.
- Ma zacząć wchodzić od 1 września 2026. Do klasy I i do klasy IV. W kolejnych latach obejmuje kolejne roczniki plus I klasę szkoły ponadpodstawowej – zapowiada szefowa MEN. Jej zdaniem „to będzie ewolucja". - Wreszcie to, na co chyba wszyscy czekaliśmy – żeby szkoła odpowiadała potrzebom młodych ludzi i rynku pracy w XXI wieku – zaznacza minister edukacji narodowej.
Biologia, chemia, fizyka, geografia jednym przedmiotem? - Tak było w czasach gimnazjów. Do VI klasy funkcjonował przedmiot przyroda. Takie są dziś propozycje ekspertów, żeby do klasy VI przyroda wróciła, by mogły uczyć zespoły nauczycielskie – mówi Gość Radia ZET.
Dopytywana o edukację zdrowotną, minister wylicza, że znajdą się tam „komponenty dot. zdrowia psychicznego, fizycznego, kwestia diety i ruchu". - Jest też komponent dot. zdrowia seksualnego. Wielkość? Ok. 20 proc. Młodzi ludzie muszą wiedzieć, jak zapobiegać chorobom wenerycznym, dbać o zdrowie intymne – mówi Barbara Nowacka. - Są różne osoby, nieheteronormatywne. Chyba lepiej, żeby dziecko dowiedziało się o tym ze szkoły, niż z głupich, szkodliwych filmów – dodaje szefowa MEN.
Barbara Nowacka o małych szkołach: Trzeba trochę uelastycznić przepisy
Pytana o małe szkoły, minister odpowiada: - Jesteśmy na końcu prac wewnętrznych, zamknęliśmy uzgodnienia z innymi resortami. - Małe szkoły to wartość. Szkoła blisko domu to czasami jedyne miejsce, gdzie jest realne życie całej wsi – zaznacza szefowa MEN. Jej zdaniem „trzeba trochę uelastycznić przepisy". - W tej chwili mamy 111 opinii w całym kraju o pozytywnej likwidacji placówki. 25 pustych. Jaki jest sens utrzymywania szkoły, w której nie ma uczniów? – pyta minister, zapowiadając: - Pozwolimy na to, by funkcjonowały zespoły szkół. - Przeznaczymy środki, by małe szkoły mogły się dostosować. Jeśli chcą otworzyć tam punkt żłobkowy, żeby dostosować infrastrukturę, jeśli chcą, żeby starsze osoby przychodziły i korzystały z biblioteki – muszą dostosować infrastrukturę. Na to będą pieniądze, które są połączone z ustawą – zapewnia Gość Radia ZET.
Barbara Nowacka ujawnia: Wiele spraw dałam do prokuratury. Ci, którzy grozili mi śmiercią i przemocą, mojej rodzinie, poniosą tego konsekwencje
Pytana o swoje przejęzyczenie o „polskich nazistach", minister odpowiada: - Bardzo żałuję, że w zmęczeniu czytałam w taki sposób. Dodaje jednak, że spotkała ją po tym „obrzydliwa fala hejtu, również robiona przez polityków PiS i to daje bardzo dużo to myślenia". - Tysiące wyzwisk, obelg, groźby śmierci. Wiele spraw dałam już do prokuratury. Bardzo dużo spraw. To zorganizowana akcja, wspierana przez polityków PiS i polityków związanych z Konfederacją – ocenia polityk koalicji rządzącej. Barbara Nowacka dodaje także: - Chciałabym powiedzieć tym wszystkim hejterom, że ja im tego nie zapomnę i ci, którzy grozili mi śmiercią i przemocą, mojej rodzinie, poniosą tego konsekwencje.
źródło: RadioZET
Redakcja serwisu zulawy.com nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.
Regulamin komentowania artykułów w serwisie zulawy.com
W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie zulawy.com wprowadza się niniejszy Regulamin.
Copyright © 2014-2025 zulawy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone.