Drogi Użytkowniku,

Informujemy, że w związku z Rozporządzeniem o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które jest stosowane od 25 maja 2018 r.zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Polityka prywatności

6 Grudnia, Piątek, Mikolaj, Emilian, Leontyna
Nie masz konta? Zarejestruj się »
Zaloguj się »

Menu główne

zulawy.com » artykuły » artykuł z kategorii AKTUALNOŚCI

Co kierowcy widzą jesienią po zmroku? Pieszy jak duch?

08.11.2019, 13:42:00
Co kierowcy widzą  jesienią po zmroku? Pieszy jak duch?
KS

Pojawiają się nagle i, gdyby nie światła aut nadjeżdżających z naprzeciwka, na tle których można dostrzec ruch, często w ogóle ich nie widać. O kim mowa? O pieszych. Popołudnia, wieczory i noce jesienią, zimą i wczesną wiosną, to dla kierowców szczególnie trudny czas. Krótkie dni, deszczowa pogoda, szaro-bury krajobraz nie sprzyjają osobom prowadzącym samochody. Gdy do tego dodamy spadek formy, zmęczenie, o wypadek nie trudno.

 

- Kiedy jadę rano do pracy w tym okresie często zastanawiam się dlaczego piesi nie dbają o swoje bezpieczeństwo? – wyznaje p. Edward. –  Rozumiem, że jesień to nie jest najszczęśliwszy czas do porannych spacerów. Zimno, deszczowo, człowiek rano działa automatycznie, ma opóźnione reakcje, ale… Tak samo mają kierowcy, chociaż im wiatr i deszcz nie zacinają w oczy, też rano nie tryskają rześkością. Do tego zdecydowanie trudniej im dostrzec ubranego na czarno, zakapturzonego pieszego, niż pieszemu oświetlone auto. No i pieszemu zawsze łatwiej się zatrzymać niż kierowcy zahamować, gdy asfalt jest mokry, oślepiają światłą nadjeżdżających samochodów i latarni odbijających się od drogi. Nie chodzi o to, że kierowcy są panami drogi, ale o to, że też jesteśmy tylko ludźmi i mamy mniejsze możliwości manewru, gdy na jezdnię, nawet na pasach, wkracza niewidoczny pieszy.

 

Prawo o ruchu drogowym szczegółowo opisuje warunki, jakie musi spełniać pojazd by mógł wyjechać na drogi, jakie uprawnienia musi posiadać kierowca, by móc usiąść za kierownicą. A jakie obowiązki nakłada na pieszych?

 

- Kiedyś w szkołach i przedszkolach uczono takiego wierszyka ”spojrzyj w lewo, potem w prawo, nim na jezdnię ruszysz żwawo” – mówi pani Krystyna. – Uczono nas od najmłodszych lat, żeby przez ulicę przechodzić prostopadle do chodnika, czyli najkrótszą drogą, nie wlec się, rozglądać, a przed wejściem upewnić, że kierowca nas widzi. Pamiętam, że nawet podnosiło się rękę, żeby ten gest pokazał kierowcy, że zamierzamy wejść na przejście. Dzisiaj piesi przechodzą często gdzie im pasuje, idą powoli, po przekątnej, czyli dłużej znajdują się na jezdni, nos mają w telefonie, albo idą ze słuchawkami w uszach, delektują słuchaną muzyką, nie widzą i nie słyszą nadjeżdżających aut. Inni spieszą się, albo zmieniają decyzję i nagle wkraczają na jezdnię nie rozglądając się nawet.


Prawo o ruchu drogowym (art.2 pkt 18) podaje definicję pieszego, za którego  uważa się osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami, osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej. Prawo nakłada na pieszego, poruszającego się po drodze poza terenem zabudowanym, obowiązek posiadania elementów odblaskowych.  Co o tym, by obowiązek ten rozszerzyć również na tereny zabudowane, sądzą kierowcy i piesi?

 

- Uważam, że to dobry pomysł – przyznaje pani Izabela. – Nosimy przy sobie tyle gadżetów, że fajny odblask nie zaszkodzi, a może uchronić od nieszczęścia. Jestem i kierowcą, i pieszym. Z obu punktów widzenia dostrzegam wyłącznie korzyści.

 

- Nie zastanawiałem się nad tym wcześniej, ale czemu nie? – mówi pan Eugeniusz. – Wszystko co jest dla bezpieczeństwa, jest dobre. Zwłaszcza starsi ludzie czuliby się pewniej przechodząc przez ulicę, a i kierowcy lepiej by ich widzieli.

 

KS

Oceń tekst:

Ocen: 0

%0 %0


Komentarze do artykułu (0)

Dodaj nowy komentarz

Adres e-mail (nie będzie pokazywany), podpis

Redakcja serwisu zulawy.com nie odpowiada za treść komentarzy i treści dostarczone przez firmy i osoby trzecie.
Jeśli chcesz z nami tworzyć serwis napisz do nas e-mail.


Regulamin komentowania artykułów w serwisie zulawy.com

W trosce o kulturę i wysoki poziom debaty w serwisie zulawy.com wprowadza się niniejszy Regulamin.

  1. Komentujący umieszczając treści sprzeczne z prawem musi liczyć się, że może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  2. Komentarze dodawane przez czytelników służą prowadzeniu poważnej i merytorycznej dyskusji na temat zamieszczonych wiadomości oraz problemów z nimi związanych.
  3. Czytelnicy mogą umieszczać informacje i opinie niezwiązane z treścią artykułów dla istotnych powodów (np. poinformowanie innych czytelników o wydarzeniach).
  4. Zabrania się dodawania komentarzy: wulgarnych, obraźliwych, naruszających dobra osobiste osób trzecich lub zawierających treści zabronione przez prawo.
  5. Celem komentarzy nie jest prowadzenie jałowych sporów osobistych między czytelnikami.
  6. Wszystkie wpisy stojące w sprzeczności z powyższymi warunkami będą niezwłocznie kasowane w całości bądź w części.
  7. Redakcja interpretuje Regulamin i decyduje, które wpisy, komentarze (lub ich części) należy usunąć i dokona tego w możliwie jak najszybszym czasie.


redakcja@zulawy.com                        Właścicielem serwisu zulawy.com jest Agencja Reklamowa GABO

Copyright © 2014-2019 zulawy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone.